Tuesday, June 12, 2012

Zaproszenie



Mam propozycję, jedyną w swoim rodzaju, genialną w swej prostocie.
Usiądziesz w cieniu stuletniego dębu, pod bosymi stopami nieprzycięta od 2 tygodni trawa przyjemnie połaskocze, za płotem parskną konie, a drewniana ławka przyjemnie pouwiera w tyłek. 
Nie dotrze tu zgiełk autostrad ani gwar dużych miast. Nikt tu nie będzie pędzić z kolejnym projektem, nie spiętrzą się dokumenty na biurkach, nawet koty bardziej leniwie niż gdziekolwiek indziej przeciągną się zmysłowo i z gracją przespacerują się po ogrodzie. 

W kuchni rozniesie się aromat świeżo upieczonego ciasta drożdżowego z wiśniami, po chwili syk ekspresu ciśnieniowego produkującego kawę wypełni przestrzeń, a stukot filiżanek na spodkach wybije rytm tego popołudnia.  

Dasz się skusić?

4 comments:

AgataL said...

U nas ostatnio królują muffinki z rabarbarem. Pycha, szczególnie z taką właśnie aromatyczną kawą.

Pozdrawiam bardzo ciepło, Pani Agnieszko :)

Agnieszka said...

O smakowitości, rabarbar to smak mojego dzieciństwa :)

Pani Agato, również ciepło i aromatycznie pozdrawiam :)

Bart said...

oczywiście, że tak :)

Unknown said...
This comment has been removed by a blog administrator.