Tuesday, November 04, 2008

muminka zapiski na paragonie


okno świat brzuch życie woda serce sok światło wiatr dźwięk szept uczucie biedronka trawa arbuz/melon/cytryna herbata/kawa klucz/drzwi smok samolot ślina kot myśl cień koc błysk intuicje nadzieja wiara niemiłość tęcza deszcz morze lampa wieczność bilet szlafrok telefon pióro kartka litera list chwila mgnienie zdjęcie rozstanie poduszka stół gazeta wino wiek muzyka beczka słowo gest krąg kamień ziemia teraz tutaj jutro horyzont czerwień piwnica urok pełnia nieśmiertelność Ty ja woda życie brzuch świat okno

Brzmi jak lista zakupów, jak recepta na życie. Rzeczy, za którymi chowa się nieśmiało kawał mojej historii, zapisane hasłowo w pośpiechu na rachunku znalezionym w przepaściach torby. Szybko, szybko, byle nie zapomnieć, z nadzieją, że nic nie umknie. Zapisywać rzeczywistość. Utrwalać chwilę. Dokładnie w tej sekundzie, która się staje. Zamrożony moment. Pstryk! i świat zatrzymuje się w nienaturalnych pozach. Z wyciągniętą ręką, z półobrotem w lewo, z na wpół otwartymi oczami. Pstryk! i wszystko wraca do normy, a moja obecność w tym zatrzymanym świecie... jak powiew wiatru, przechodzi prawie bez echa. Jestem o krok od zrealizowania kolejnego marzenia. Jeszcze tylko chwila...