Tuesday, February 27, 2007

Chodź, coś Ci powiem...


ty się śmiejesz
a ja tłumaczę nadzieją to co mam

stuletni pokój w trzech kolorach
muzykę w czarnym plastiku
pewność budzika o siódmej rano
chwile utrwalone w jpg

sierściucha na parapecie
słoik wspomnień przewiązany sznurowadłem
słońce we włosach świeżo przyciętych
zapach głębokiej czerwieni

i lustro
i łóżko
i psa

bazylię w doniczce
i dwa talerze na stole

otwartą bramę
i ślady na podjeździe

zaspane dzień dobry
i całusa na dobranoc

walizkę
i bilet
i szal

śmiejesz się..
a ja nadzieją tłumaczę wszystko co mam


No comments: